Jemaa el-Fna to dwa różne miejsca, w zależności od pory dnia. O trzeciej po południu to szeroki, zakurzony, na wpół pusty plac z kilkoma wózkami z sokiem pomarańczowym i mężczyznami ustawiającymi wielbłądy do zdjęć. O ósmej wieczorem ta sama ziemia pokryta jest straganami z jedzeniem, dymem, plastikowymi krzesłami, perkusistami i kilkoma tysiącami ludzi, i staje się jedynym miejscem w Marrakeszu, które naprawdę zasługuje na słowo „spektakl”.
Obie wersje warto zobaczyć, ale z różnych powodów. Plac za dnia to miejsce, w którym łapiesz orientację — to zawias między sukami medyny na północy a dzielnicą Kasbah na południu, i niemal każda trasa spacerowa przez stare miasto przechodzi tędy przynajmniej raz. Wieczorny plac to prawdziwe wydarzenie: jedzenie, hałas, występy i tyle ruchomych elementów, że pierwsza wizyta bardziej dezorientuje niż bawi. Idź raz, żeby popatrzeć, i drugi raz, żeby zjeść.
| Gdzie | Serce medyny, na południowym krańcu głównych ulic suków |
| Koszt | Wstęp i spacer bezpłatne; jedzenie i napoje na straganach kosztują 30–80 MAD (3–7 €) za danie |
| Ile czasu potrzeba | 30–45 minut na obejrzenie za dnia; 2–3 godziny na wieczorną wizytę z kolacją |
| Dojazd | Spacerem z większości riadów w medynie; taksówki zatrzymują się przy Bab Agnaou lub Café de France, nie na samym placu |
| Najlepsza pora | Późne popołudnie dla światła, po 19:00 dla straganów i pełnej atmosfery |
Plac za dnia
Jemaa el-Fna za dnia to głównie logistyka: stoiska z sokiem pomarańczowym (świeżo wyciskany, 5–10 MAD za szklankę, jedna z niewielu jednoznacznie dobrych okazji cenowych na placu), garstka turystów i stały, niski poziom naprzykrzania się ze strony kobiet z henną oraz mężczyzn z małpami lub wężami, którzy próbują posadzić zwierzę na tobie do zdjęcia, a potem żądają zapłaty. Nic z tego nie jest niebezpieczne. Wszystkiego da się uniknąć, idąc pewnym krokiem i mówiąc raz, stanowczo, „nie, dziękuję”, bez zatrzymywania się.
Bardziej niż samo centrum liczą się krawędzie placu. Kawiarnie na dachach otaczające Jemaa el-Fna — Café de France i Kaoutar są wśród najbardziej znanych — pobierają 20–40 MAD za miętową herbatę i dają najlepsze możliwe ujęcie placu, zwłaszcza w ostatniej godzinie przed zachodem słońca, gdy minaret Kutubijji łapie światło. Usiąść tam na dwadzieścia minut przed zejściem na dół to najtańsza dobra decyzja, jaką można tu podjąć.
Zaklinacze węży i treserzy małp
Te dwa występy są najczęściej fotografowaną atrakcją placu i jego najpewniejszą pułapką. Zaklinacze węży pracują z kobrami, którym zwykle usunięto kły lub uszkodzono gruczoły jadowe, co jest nieprzyjemne dla zwierzęcia i nieistotne dla twojego bezpieczeństwa — prawdziwym problemem są pieniądze. Skieruj aparat gdziekolwiek blisko węża lub przywiązanego makaka, a ktoś się zmaterializuje, żądając zapłaty, czasem agresywnie, czasem dopiero po tym, jak już zrobiłeś zdjęcie. Nie ma stałej ceny; cokolwiek zażądają, będzie to więcej, niż była warta ta interakcja.
Proste podejście: nie zatrzymuj się, nie nawiązuj kontaktu wzrokowego ze zwierzęciem, a jeśli wąż lub małpa znajdą się blisko ciebie bez twojej zgody, odejdź, zamiast negocjować. Jeśli chcesz zdjęcie, ustal cenę przed, a nie po, i spodziewaj się zapłacić 50–100 MAD niezależnie od wszystkiego. Większość odwiedzających, którzy przeczytają o tym wcześniej, całkowicie omija zwierzęta i tego nie żałuje.
Stragany z jedzeniem, ponumerowane i nie tylko
Po zmroku dziesiątki straganów otwiera się w rzędach na całym placu, każdy oznaczony numerem na wiszącym szyldzie i obsadzony naganiaczami, którzy fizycznie będą cię kierować do swojego stolika. Samo jedzenie — grillowane szaszłyki, zupa ze ślimaków, merguez, harira, smażona ryba, tadżiny utrzymywane w cieple nad węglem — jest naprawdę dobre i tanie jak na standardy europejskie, zwykle 30–60 MAD (3–5,50 €) za pełny talerz. Stragany z najdłuższymi kolejkami marokańskich rodzin, nie turystów, są pewnym sygnałem jakości.
Oszustwo, o którym trzeba tu wiedzieć, nie dotyczy jedzenia, tylko rachunku. Ceny nie są wywieszone, porcje dokładane są bez pytania („chleb? oliwki? dodatkowy szaszłyk?”), a suma na końcu może być dwa lub trzy razy wyższa niż się spodziewałeś, chyba że wcześniej ustalisz cenę każdej rzeczy, zanim trafi na stół. Pytaj „bshhal” (ile kosztuje) o wszystko, co jest oferowane, i policz, co jest na stole, zanim zapłacisz.
Pełniejszy przegląd stragan po straganie znajdziesz w przewodniku po jedzeniu na straganach Jemaa el-Fna. Wycieczka z przewodnikiem, jak ta wieczorna wycieczka kulinarna po Jemaa el-Fna, całkowicie omija zgadywanie cen, co jest warte swojej ceny na pierwszy wieczór, jeśli targowanie się brzmi bardziej męcząco niż zabawnie.
Gawędziarze, muzycy i teatr placu
Z dala od straganów z jedzeniem, plac gości halqa — kręgi wykonawców, które przyciągają tłumy od wieków: muzyków Gnaoua z żelaznymi kastanietami, gawędziarzy działających całkowicie w darija (więc występ dotyczy bardziej rytmu i reakcji tłumu niż śledzenia fabuły) oraz małe grupy pokazujące akrobacje lub tradycyjną medycynę. Nic z tego nie jest inscenizowane specjalnie dla turystów; to ta sama tradycja, wokół której mieszkańcy Marrakeszu gromadzili się od czasów sprzed istnienia tu hoteli, co jest częścią powodu, dla którego UNESCO wpisało sam plac jako element dziedzictwa niematerialnego.
Możesz stanąć i patrzeć, ale zatrzymanie się w kręgu na dłużej niż minutę lub dwie zaprasza koszyk na datki, a odmowa zapłaty po chwili oglądania wywołuje widoczne niezadowolenie. Dwadzieścia dirhamów wrzuconych do koszyka załatwia sprawę bez zamieszania. Wieczorny spacer z przewodnikiem, taki jak ta wycieczka do gawędziarzy i egzotycznej medyny, daje kontekst tego, co naprawdę dzieje się w każdym kręgu, czego zwyczajnie brakuje, jeśli chodzisz samotnie bez znajomości darija.
Klasyczne oszustwa, o których warto wiedzieć przed wyjazdem
Jemaa el-Fna koncentruje większość drobnego naprzykrzania się w medynie na jednym placu, co czyni go dobrym miejscem, by raz nauczyć się wzorców, zamiast dawać się na nie łapać wielokrotnie. Tekst „plac jest dziś zamknięty”, mający skierować cię do sklepu, to fikcja — plac nigdy nie jest zamknięty. Niezamówieni „przewodnicy”, którzy dopasowują krok obok ciebie i oferują wskazówki, pracują na prowizję z miejsca, do którego cię zaprowadzą, nie dla ciebie.
Prośby o zdjęcie od kobiet z henną, które kończą się złapaniem ręki i pomalowaniem jej henną, zanim ustalono cenę, są na tyle częste, że uzasadniają stanowcze „nie” wobec każdego, kto podchodzi ze strzykawką pasty. Nic z tego nie jest agresywne ani niebezpieczne, tylko uporczywe, i znika niemal całkowicie kilka przecznic w głąb suków. Przewodnik po oszustwach w Marrakeszu opisuje resztę tego, z czym spotkasz się w całej medynie.
Orientacja na podstawie placu
Jemaa el-Fna jest punktem odniesienia dla całej medyny: główne wejście do suku otwiera się bezpośrednio przy jego północnej krawędzi, Bab Agnaou i dzielnica Kasbah leżą krótki spacer na południe, a minaret Kutubijji widoczny jest niemal z każdego miejsca na placu, co czyni go najłatwiejszym punktem orientacyjnym, do którego można wrócić, gdy uliczki zaczną mylić. Pełniejszy obraz tego, jak stare miasto łączy się poza samym placem, znajdziesz w przewodniku po medynie Marrakeszu — trasa spacerowa z przewodnikiem po zabytkach starego miasta zaczyna się właśnie tutaj, na placu, i warto ją przejść po zorientowaniu się w terenie.
Jeśli mieszkasz w pobliżu, ulice bezpośrednio wokół placu są wygodne, ale hałaśliwe daleko po północy; riady kilka ulic dalej, w Mouassine lub w kierunku Riad Zitoun, oferują spokojniejszą bazę, wciąż pięć minut spacerem od akcji. Ulice suku na północ od placu skupiają większość rzemieślniczych zakupów w medynie, a po pałace krótki spacer na południe, zobacz Kasbah i Mellah.


